Zabieg na płatek w rzepaku: skuteczna ochrona plantacji przed zgnilizną twardzikową
Kwitnienie rzepaku ozimego to jeden z najważniejszych etapów rozwoju rośliny. To właśnie wtedy kształtuje się ostatecznie potencjał plonowania. Jest to okres, w którym plantacja staje się szczególnie podatna na infekcje wywoływane przez choroby grzybowe. Nie bez powodu wielu rolników określa zabieg na płatek w rzepaku jako najważniejszy w całym sezonie. Prawidłowo wykonana ochrona na etapie kwitnienia pozwala skutecznie ograniczyć rozwój patogenów, zabezpieczyć łan rzepaku przed rozprzestrzenianiem infekcji i ograniczyć ryzyko strat plonu, które w sprzyjających dla chorób warunkach mogą sięgać nawet kilkudziesięciu procent.
W jakim celu wykonywać zabieg na opadanie płatka?
Aby zrozumieć, dlaczego zabieg wykonywany w fazie kwitnienia jest tak istotny, warto przyjrzeć się mechanizmowi infekcji najgroźniejszych patogenów. W okresie kwitnienia dochodzi do naturalnego procesu, jakim jest opadanie płatków kwiatowych. Część z nich trafia na powierzchnię gleby, jednak wiele pozostaje na liściach, pędach oraz w rozwidleniach łodyg. W wilgotnych warunkach takie płatki stają się znakomitą pożywką dla grzybów, które wykorzystują je jako źródło składników pokarmowych niezbędnych do rozpoczęcia infekcji.
W praktyce oznacza to, że pojedynczy płatek nie stanowi zagrożenia sam w sobie. Problem pojawia się wtedy, gdy osiada na tkankach rośliny i stwarza idealne warunki do kiełkowania zarodników chorobotwórczych. Grzybnia rozwija się najpierw na powierzchni płatka, a następnie przerasta do wnętrza rośliny, rozpoczynając proces chorobowy. Dlatego zabieg na opadanie płatka pełni funkcję ochronnej bariery, która uniemożliwia rozwój infekcji w najbardziej newralgicznym momencie sezonu.
W fazie opadania płatków rzepaku, czyli BBCH 65 do BBCH 67, kluczowe jest zatem stosowanie fungicydów, zarówno zapobiegawczo, jak i interwencyjnie, ponieważ w tym czasie rośliny są szczególnie narażone na chorobami grzybowymi, a straty plonu mogą sięgać nawet 40%, zwłaszcza przy zagrożeniu ze strony zgnilizny twardzikowej, czerni krzyżowych i szarej pleśni.
W fazie opadania płatków rzepaku, czyliBBCH 65–67 kluczowe jest prowadzenie pełnej ochrony fungicydowej – zarówno zapobiegawczej jak i interwencyjnej – ponieważ zagrożenie chorobami utrzymuje się przez dłuższy okres. W tym czasie częste opady i podwyższona temperatura sprzyjają rozwojowi patogenów, co sprawia, że bez ciągłości ochrony ryzyko porażenia i strat w plonie jest bardzo wysokie
Najważniejsze cele zabiegu to:
- ograniczenie ryzyka porażenia przez choroby grzybowe;
- zabezpieczenie łodyg, liści i łuszczyn;
- utrzymanie wysokiego potencjału plonowania;
- zmniejszenie ryzyka osypywania nasion;
- poprawa zdrowotności całej plantacji;
- ochrona jakości surowca przeznaczonego do zbioru.
Zgnilizna twardzikowa i czerń krzyżowych – jakie choroby zwalczamy wiosną?
Najważniejsze choroby, które zwalczamy podczas zabiegu na płatek w rzepaku, to:
- zgnilizna twardzikowa (Sclerotinia sclerotiorum) – uznawana za najgroźniejszą chorobę występującą w uprawie rzepaku w okresie kwitnienia. Patogen zimuje w glebie w postaci sklerocjów, które mogą zachować żywotność przez wiele lat. W sprzyjających warunkach uwalnia zarodniki infekujące rośliny za pośrednictwem opadających płatków kwiatowych. Pierwsze objawy mają postać jasnoszarych lub białawych plam na łodygach. Z czasem wewnątrz pędów rozwija się biała grzybnia, a porażone rośliny wymagają ochrony plantacji przed zgnilizną twardzikową. Choroba może prowadzić do wyłamywania łodyg, osypywania nasion oraz znacznego obniżenia plonu; w skrajnych przypadkach straty mogą sięgać 30–60%;
- czerń krzyżowych (Alternaria spp.) – choroba wywoływana przez grzyby rodzaju Alternaria. Jej pierwsze objawy mogą pojawiać się już na siewkach rzepaku w postaci okrągłych, ciemnych plam. W późniejszych fazach rozwoju patogen poraża liście, pędy i przede wszystkim łuszczyny. Czerń krzyżowych nie tylko powoduje pękanie łuszczyn i osypywanie nasion, ale również ogranicza powierzchnię asymilacyjną roślin, osłabiając proces fotosyntezy.
Przeczytaj także: Ochrona roślin w uprawie rzepaku
Dlaczego wczesne planowanie ochrony rzepaku decyduje o plonowaniu?
W ochronie fungicydowej rzepaku ogromne znaczenie ma odpowiednie wyprzedzenie działań. Choroby grzybowe bardzo często rozwijają się wewnątrz tkanek jeszcze zanim pojawią się widoczne objawy. Oznacza to, że reakcja dopiero po zaobserwowaniu symptomów może okazać się spóźniona.
Skuteczna ochrona powinna uwzględniać:
- przebieg pogody;
- długość kwitnienia, moment rozpoczęcia kwitnienia, pełnię i zakończenie,
- wilgotność gleby i powietrza;
Warto pamiętać, że rzepak może kwitnąć od 3 do nawet 6 tygodni. Planowanie ochrony często zaczyna się już od fazy zielonego pąka, jeśli warunki sprzyjają chorobom grzybowym. To stosunkowo długi okres, podczas którego rośliny są stale narażone na choroby grzybowe. Brak odpowiedniej ochrony może prowadzić do przedwczesnego dojrzewania roślin, ograniczenia liczby łuszczyn, osypywania nasion oraz znacznego obniżenia wartości handlowej plonu.
Kiedy zaplanować zabieg fungicydowy dla rzepaku?
Standardowo zabieg wykonuje się w fazie BBCH 65, gdy około połowa kwiatów na pędzie głównym jest otwarta, a pierwsze płatki zaczynają opadać. W praktyce ochronę okołokwitnieniową można rozpocząć już od fazy żółtego pąka (BBCH 59), zwłaszcza gdy prognozowane są długotrwałe opady i wysoka wilgotność powietrza. Za ostatni bezpieczny moment wykonania zabiegu uznaje się pełnię kwitnienia aż do okresu, gdy zbliża się koniec kwitnienia, czyli końcowej części tej fazy i początku opadania płatków kwiatowych.
Zabieg na opadanie płatka w rzepaku powinien być przeprowadzony w optymalnych warunkach temperaturowych, najlepiej w zakresie 11–23°C, ponieważ wtedy fungicydy są najlepiej wchłaniane. W zależności od przebiegu pogody termin wykonania zabiegu może ulec niewielkim modyfikacjom:
- przy wysokiej wilgotności i częstych opadach zabieg czasem wykonuje się nieco wcześniej;
- podczas suchej pogody możliwe jest lekkie opóźnienie aplikacji;
- przy długotrwałym kwitnieniu konieczne bywa rozważenie dodatkowego zabezpieczenia łuszczyn.
Nie należy jednak zwlekać do momentu, gdy większość objawów będzie już widoczna. W ochronie fungicydowej kluczowe znaczenie ma działanie zapobiegawcze.
Sprawdzone rozwiązanie na zgniliznę twardzikową
w rzepaku
Nowoczesne programy ochrony opierają się na fungicydach zawierających kilka substancji czynnych o różnych mechanizmach działania. Takie rozwiązanie pozwala skuteczniej zwalczać patogeny oraz ogranicza ryzyko wykształcenia odporności.
W przypadku ochrony w okresie okołokwitnieniowym szczególnie dobrze sprawdzają się preparaty zapewniające:
- działanie zapobiegawcze;
- działanie interwencyjne;
- systemiczne przemieszczanie się w roślinie;
- długotrwałą ochronę przed infekcjami;
- wysoką odporność na zmywanie przez deszcz.
Odpowiednio dobrany zabieg na płatek – przegląd substancji czynnych
Najważniejsze fungicydy stosowane podczas zabiegu na płatek należą do trzech grup: grupy strobiluryn, triazoli oraz SDHI (karboksyamidów), przy czym strobiluryny to fungicyd o działaniu układowym lub grupa takich substancji. Dzięki różnym mechanizmom działania skutecznie ograniczają rozwój najważniejszych patogenów występujących w okresie kwitnienia. Do najczęściej stosowanych należą:
strobiluryny:
- azoksystrobina — jeden z najpopularniejszych fungicydów stosowanych w fazie opadania płatków, który dzięki działaniu układowemu zabezpiecza także miejsca niepokryte cieczą roboczą,
- pikoksystrobina,
- dimoksystrobina.
triazole:
- tebukonazol,
- metkonazol,
- protiokonazol,
- difenokonazol,
- tetrakonazol,
- cyprokonazol.
karboksyamidy:
- boskalid,
- fluopyram,
- izopirazam.
inne substancje czynne:
- prochloraz,
- tiofanat metylowy.
Przy wyborze fungicydu warto pamiętać o rotacji substancji czynnych. Takie postępowanie ogranicza ryzyko rozwoju odporności patogenów i zwiększa skuteczność ochrony w kolejnych sezonach.
Czy oprysk na płatek w rzepaku można łączyć z insektycydami?
Tak, w wielu przypadkach oprysk na płatek w rzepaku można łączyć z zabiegiem przeciwko szkodnikom. Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć liczbę przejazdów po polu, zmniejszyć zużycie paliwa i zoptymalizować koszty produkcji. W praktyce dobiera się także odpowiednie insektycydy do zwalczania szkodników obecnych w łanie.
Najczęściej podczas kwitnienia zwalcza się:
- chowacza podobnika;
- pryszczarka kapustnika;
- inne szkodniki łuszczynowe.
Przed wykonaniem mieszaniny zbiornikowej należy jednak sprawdzić zalecenia producentów środków ochrony roślin. Niezwykle ważne jest także zachowanie zasad bezpieczeństwa dotyczących ochrony zapylaczy, ponieważ łączenie fungicydu z insektycydem wymaga szczególnej ostrożności w okresie ich aktywności.
Zabiegi należy wykonywać:
- po zakończeniu oblotu pszczół;
- najlepiej wieczorem lub nocą;
- przy ograniczonym ryzyku znoszenia cieczy roboczej;
- zgodnie z aktualnymi zaleceniami integrowanej ochrony roślin.
Optymalizacja kosztów i zabiegów w uprawie rzepaku
Współczesna produkcja rolna wymaga nie tylko skuteczności, ale również racjonalnego gospodarowania budżetem. W przypadku ochrony fungicydowej oszczędności nie powinny jednak oznaczać rezygnacji z kluczowych zabiegów.
Koszt pojedynczego oprysku jest zazwyczaj znacznie niższy niż potencjalne straty wynikające z zgnilizny twardzikowej czy czerni krzyżowych. Dotyczy to także innych upraw intensywnie narażonych na presję patogenów, choć w rzepaku ryzyko bywa szczególnie wysokie.
Najlepsze efekty ekonomiczne osiąga się poprzez:
- terminowe wykonywanie zabiegów;
- dobór preparatów o szerokim spektrum działania;
- łączenie fungicydów z insektycydami, gdy jest to uzasadnione;
- monitorowanie warunków pogodowych;
- regularną lustrację plantacji.
FAQ – Najważniejsze pytania o zwalczanie chorób grzybowych
Najwyższą skuteczność uzyskuje się podczas fazy BBCH 65, czyli w momencie opadania pierwszych płatków kwiatowych. Zabieg można wykonać również nieco później, jednak jego efektywność maleje wraz z postępem kwitnienia i rozwojem infekcji.
W wielu przypadkach jest to możliwe. Przed przygotowaniem mieszaniny należy jednak sprawdzić zalecenia producentów oraz wykonać próbę mieszalności. Pozwala to uniknąć wytrącania składników i ewentualnego uszkodzenia roślin.